+48 667 67 00 13   | +48 667 900 581 (Salon Warszawa)
Magiczna moc srebra - część I

Magiczna moc srebra - część I

O tym, że srebro to przede wszystkim kruszec, z którego powstaje piękna biżuteria, wie każdy. Ale jego dobroczynnych właściwości nie wszyscy są świadomi. Okazuje się, że srebro może pozytywnie wpływać na organizm człowieka. Odkryto je znacznie wcześniej niż żelazo i od tego momentu, przede wszystkim dzięki znakomitym właściwościom mechanicznym, jest wykorzystywane w wielu wyrobach. Z czasem, ci którzy korzystali ze srebrnej biżuterii, naczyń czy monet, przekonywali się, że obecność srebra w ich życiu zdecydowanie wpływa na poprawę ich samopoczucia i zdrowia. Zatem - czy ten metal naprawdę zawiera lecznicze właściwości?

Srebro zakorzenione jest w naszej kulturze jako symbol zdrowia i czystości. Srebrne kule i krzyże chroniły przed siłami nieczystymi, zwykłe wino pite ze srebrnych pucharów stawało się eliksirem zdrowia, a srebrna zastawa w szlacheckich domach pełniła nie tylko funkcję estetyczną, ale i chroniła przed chorobami. Nawet nasze babcie i prababcie wkładały srebrną łyżeczkę do szklanki z mlekiem, aby te przez noc nie skwaśniało.

Skarb pierwszej potrzeby - dzięki któremu istnieje życie - to woda. Przy wodzie powstawały osady i miasta, z jej powodu toczyły się wojny. Niezbędna do trawienia, rozpuszczania, wchłaniania i przenoszenia składników pokarmowych w naszych organizmach. Wody potrzebujemy do równowagi elektrycznej komórek, regulacji temperatury, smarowania stawów i błon śluzowych naszych ciał, a także utrzymywania ich właściwej wagi. Woda jest podstawowym składnikiem komórek, tkanek i płynów ustrojowych. Ponad 70% naszych ciał stanowi właśnie ona. By wyliczyć jedynie kilka - ślina i sok żołądkowy zawierają 99,5% wody, krew – 90,7%, a mózg – 80 %.

Wydalanie wody przez nerki, jelita, płuca, skórę utrzymuje odpowiednią równowagę w organizmach. Codziennie wydalamy jej około 3,5-4 litrów, musimy więc ją uzupełniać. Stworzyliśmy jednak tak skażone środowisko, że pita przez nas dla utrzymania się przy życiu woda często jest szkodliwa dla naszego zdrowia. Może znajdować się w niej ponad tysiąc trujących chemikaliów, tak groźnych dla żywych organizmów jak ołów, chlor czy rdza pochodząca ze skorodowanych rur… W wyniku nasycenia wody srebrem, powstaje ELIKSIR ZDROWIA o właściwościach bakteriobójczych i uzdrawiających, tak skuteczny, że stosowany nawet w programach kosmicznych - astronauci piją wodę nasycaną właśnie srebrem.

SREBRO W HISTORII

Wrzucanie srebrnych monet do konwi z wodą praktykowano już w starożytności. O tym, że woda przechowywana w srebrnych naczyniach jest znacznie dłużej przydatna do użytku przeczytać można w świętych pismach różnych kultur, Biblii, Koranie… Historyk świata antycznego, Herodot podaje, że w V wieku przed naszą erą król perski Cyrus pił wodę przechowywaną w srebrnych naczyniach. Z indyjskich ksiąg religijnych wynika, że dla odkażania wody wrzucano do niej srebrne przedmioty. Znalezione w gruzach świątyni w Boghazkale, dawnym mieście – świątyni Hettus (w Azji Mniejszej) gliniane tabliczki z pismem klinowym przedstawiają rysunki napełnionych wodą dzbanów. Nie była to zwykła woda, jeśli ryto jej wizerunki na świętych tabliczkach. Wzmianki o napełnionych wodą srebrnych naczyniach znajdujemy także w zapisach faraonów na ścianach świątyń. Persowie, w swoich świątyniach, konwie z wodą (w kolorze czarnym) umieszczali obok świętych posągów. W okresie rozkwitu greckiej magii, w świątyniach uzdrawiaczy w Tebach, w świątyni Horusa w Egipcie, świątyni Wenery w Rzymie gromadzono wielkie ilości srebra, które rozgrzawszy w ogniu wrzucano do kadzi z wodą, dzięki czemu doprowadzano w prymitywny sposób do zwiększenia stężenia jonów i cząsteczek srebra w wodzie.

W czasie starożytnych obrzędów Hetytów, nad Eufratem i Tygrysem, przybyłym na doroczne obrzędy urodzaju kapłanom obmywano nogi wodą, przechowywaną w srebrnych naczyniach pod zamknięciem. Kapłanki czyniące tę powinność wpierw myły dłonie wodą z dodatkiem siarki. Egipcjanie i Chaldejczycy do tego stopnia wierzyli w działanie srebra, że nawet wkładali je zmarłym do grobowców. Czarki ze srebrną wodą umieszczane w zasięgu ręki miały im pomóc dostać się do nieba. Dziś wiemy, że srebrna woda skutecznie odstrasza robactwo. Srebrnej wody używało wielu cesarzy rzymskich, a była to wielka tajemnica ich nadwornych magów, bacznie strzeżona by nikt ze „śmiertelnych” jej nie poznał.

Plemiona słowiańskie także znały tajemnicę srebrnej wody. Serbowie i cyganie w swych koczowniczych wozach wozili wodę w naczyniach o kształcie karafki z wydłużoną szyjką i odejmowanym dnem, przez które wkładało się srebrną „duszę”. Cygańska starszyzna paliła fajki na cybuchach tak długich, że sięgały brzucha. Miejsca, przez które przechodził dym, a w szczególności ustniki fajek, okute były srebrem, by srebro rozpuszczone w ślinie neutralizowało szkodliwy wpływ dymu tytoniowego na organizm.

Serbowie w swych domach trzymali srebrne naczynia napełnione wodą. Częstowali nią zatrzymujących się zmęczonych kupców, kwestujących mnichów, grajków, wędrowców. W Grecji, już w bardzo odległych czasach, w magnackich domach posługiwano się naczyniami ze srebra, rezygnując ze złotych. Indianki z Ameryki Południowej częściej nosiły w uszach ozdoby ze srebra niż złota, a bezpośrednio po przekłuciu uszu do dziś obowiązkowo zakładamy srebrne. Z wielowiekowych doświadczeń wiemy, że srebro daje całkowitą gwarancję szybkiego gojenia ran, co w całej rozciągłości potwierdzają dzisiejsze prace wielu naukowców i firm farmaceutycznych.

Za czasów cara Mikołaja Romanowa, w jednym z klasztorów prawosławnych w Kijowie, było źródełko wody leczniczej. Przybywały tam tłumy chorych, sparaliżowanych i okaleczonych. Woda z tego źródła przywracała wzrok, goiła rany i wrzody (także wewnętrzne), leczyła chore oczy, zapalenia uszu, głuchotę, choroby kości a nawet trąd. Przy pogłębianiu studzienki, z której czerpano źródlaną wodę natrafiono na olbrzymie naczynie ze srebra. Uznając je za święte z powrotem umieszczono je w wodzie, bowiem zakonnicy znali lecznicze działanie srebra.

Napoleon Bonaparte wszędzie woził z sobą naczynie, z którego pił wodę nie używając ani innych naczyń, ani innej wody. Tajemnicze naczynie Napoleona było podobne do cygańskiej karafki. Wiele lat chorując na raka gardła zmarł dopiero w kilka lat po utracie (pod Moskwą) naczynia, nie znając zawartej w nim tajemnicy alchemika.

Baśnie i legendy ujawniają prawdy oparte na doświadczeniach. Cudowne właściwości srebra sprawiają, że monety srebrne są najbardziej „higieniczne”, gdyż giną na nich bakterie. Od dawien dawna do nowo wykopanej studni wrzucano srebrne pieniążki. Według starych legend woda wówczas jest czysta i nawet gdy panuje zaraza można ją pić bez obaw. Krzyżacy kopiąc studnie w warownych zamczyskach, zawsze wrzucali do nich srebro. Także wodę w kadziach, stojących w przedsionkach, poddawali działaniu srebra. Niezwykłe właściwości srebra sprawiają, że zwykła woda w kontakcie ze srebrem nabiera uzdrawiających mocy.

Działanie srebra badano przez wieki i niemożliwe jest ustalenie, kiedy je zapoczątkowano. Z najstarszych zapisów dowiadujemy się, że dawni chirurdzy przy operacjach posługiwali się właśnie srebrnymi, a nie złotymi narzędziami, ponieważ srebro gwarantowało, że rana nie zostanie zakażona. Obecnie używany (z ubóstwa) nikiel i chrom już tego nie gwarantują.

W czasach bliższych współczesnym szeroko stosowano srebrną zastawę stołową, a noszenie lasek ze srebrnymi gałkami – trzymano je przecież w dłoni – zapobiegało powstawaniu chorób kości i opóźniało starzenie się. Nawet stoliki do gry w karty wykładano srebrem by przynosiły właścicielom szczęście w grze. Także srebrne ozdoby w zaprzęgach koni gwarantowały zdrowie zarówno zwierzęciu jak i obrządzającemu do gospodarzowi.

SREBRO BARDZIEJ WSPÓŁCZEŚNIE

Liczne doświadczenia dowodzą, że nawet słaby roztwór srebrnej wody działa leczniczo, oczyszcza wodę, zwalcza choroby zakaźne, zabija zarazki wszelkich epidemii (także glony jednokomórkowe). Jednak na naukowe potwierdzenie wpływu srebra na przedłużenie świeżości wody czekaliśmy aż do XIX stulecia, kiedy to szwajcarski biolog Karol von Naegeli dowiódł glonobójczych i bakteriobójczych właściwości niektórych metali. Najsilniej na mikroorganizmy działają srebro i miedź. Działanie tych metali polega na niszczeniu glonów, bakterii i wirusów w katalitycznym procesie kontaktowym, zachodzącym w wyniku oddziaływania śladowych ilości rozpuszczonego w wodzie metalu. Naegeli nazwał to efektem oligodynamicznym, a dla jego opisania, z połączenia słów: katalic i oligodynamic utworzył terminy: katadyn i katadynowanie. Wykryty przez uczonego efekt zyskał praktycznie zastosowanie dopiero po 1920 r., kiedy to niemiecki fizyk Georg A. Krause opracował technologię otrzymywania drobnopostaciowego srebra o dużej powierzchni czynnej cząsteczek (tzw. nanocząsteczki). Jednak nadal poszukiwano szybszego i efektywniejszego sposobu nasycania wody srebrem, gdyż metody Greków, a wcześniej Hetytów i Persów obecnie były nie do przyjęcia, bowiem przy przemysłowym wytwarzaniu wody ze srebrem szybkość naturalnego rozpuszczania srebra jest zbyt mała, aby gwarantować dostateczną wydajność produkcji w celach handlowych.

W Szwajcarii rozwinięto i szeroko rozpropagowano różne metody dezynfekcji wody z wykorzystaniem srebra. Jedna z nich polega na nałożeniu cienkiej warstewki drobnopostaciowego srebra na ceramiczne wypełnienie filtrów do wody. Filtry tego typu stosuje się do usuwania zawiesin drobnych cząsteczek o średnicy mniejszej niż 0,5 mikrona (większość drobnoustrojów, drożdże, pleśnie i bakterie). Podczas filtrowania mają one kontakt ze srebrem i są dodatkowo inaktywowane, tak więc oprócz filtracji następuje także dezynfekcja. 

Ag + Bakteria Ag + Martwa Bakteria

Martwe bakterie zatrzymywane były w filtrach i nie mogły już stanowić zagrożenia

Włoski chemik Cecil zaproponował sterylizowanie i nasycanie wody srebrem zatapiając w niej zamiast płytek srebra zwoje cienkiego drutu. Efekt był osiągany już po kilku godzinach. Niemiecki badacz Hans Krause, a następnie uczeni radzieccy: S. Mojsiejew, W. Ugłow, W. Łazarow, N. Dimitriew i inni dla nasycania wody srebrem, rozkładali je na wielkich powierzchniach wody. Jony srebra działały na wodę łącząc się z tlenem na jej rozległej powierzchni dużo szybciej, jednak i ten sposób nie był efektywny.
Nasycanie wody srebrem wciąż nastręczało trudności, aż młody uczony radziecki Leonid A. Kulski wykorzystał do tego celu elektryczność. Procesem można już było kierować, a nasycanie wody trwało zaledwie kilka minut. Przyrząd swój nazwał Jonatanem. Tak więc srebrować (nasycać jonami Ag+) wodę można: 

1. w wyniku jej kontaktu z metalicznym srebrem;

2. elektrolitycznie (elektro katadynowanie) poddając wodę działaniu prądu elektrycznemu za pomocą srebrnych elektrod (obecność siarczków ma hamujący wpływ na proces srebrowania);

3. rozpuszczając w wodzie sole srebra.

Wszystkie z tych metod prowadzą do wzrostu stężenia srebra w roztworze (płynie) i mogą być stosowane alternatywnie.